Błędowska Desert Ultimate Frisbee Beach Hat Tournament 2009 !
Mimo wielu wątpliwości i odległości tego miejsca od Bydgoszczy 5 astronautów postanowiło 24 lipca wybrać się na turniej, który miał miejsce na Śląsku koło miejscowości Chechło 25 i 26 lipca. Był to turniej plażowy i hatowy organizowany przez drużynę Uwaga Pies, w którym brało udział około 80 osób z całej polski , a także z Niemiec i Nowej Zelandii. Turniej był rozgrywany systemem austriackim. Graliśmy w drużynach MIXED z 1 lub 2 dziewczynami na linii. Mimo deszczu większość z nas bawiła się niesamowicie cały weekend.
W piątek skoro świt astronauci w monstrualnej liczbie 3 wyruszyli w żmudną i długą podróż na koniec świata. Do Chechla, miejsca enigmatycznego i mistycznego niczym trójkąt bermudzki. Z licznymi przesiadkami , zmianami spoconych t-shirt’ow Elvis , Aniou i Misza dotarli do punktu zbornego w szkole nieopodal Pustynii Błędowskiej. Na szybkości rozstawili namioty i zajęli się tym co lubią najbardziej. Rzucaniem i chilloutowaniem. Po tym jak dotarła część ekipy z Nine Hills postanowione zostało zorganizowanie małego Disc Golf’a przez Pustynie. Wygraną musieli się podzielić Aniou i Misza. Po ‘mocnej integracji’ z resztą przybyłych w tym z naszym 4 osobnikiem Majonezem i 5 Nowym udaliśmy się na spotkanie organizacyjne , podział drużyn i rozdanie koszulek.
Drużyny były następujące:
Czarne Mamby - zielony kolor
Surykatki - żółty kolor
Kuguary - biały kolor
Skorpiony - szary kolor
Dingo - niebieski kolor
Tarantule - pomarańczowy kolor
Po spotkaniu część z nas udała się na długo wyczekiwany spoczynek. Obudziło nas pianie koguta i kwik zarzynanych prosiąt w tej spokojnej i pięknej mieścinie. Śniadanie, szybkie zebranie ekwipunku i ruszyliśmy na boiska. Ja trafiłem do Dingo, mimo tego, że nie znałem wielu zawodników ze swojej drużyny wiedziałem, że możemy powalczyć o zwycięstwo. Graliśmy systemem austriackim , czyli nawet jak jakaś drużyna przegrała większość meczy to ostatni mecz mógł zagwarantować dobra pozycje. W sobotę graliśmy do 15 punktów lub 50 minut. Mecz po meczu wygrywaliśmy wszystko. Jednak burza i piekielny wicher przegonił większość zawodników jak i organizatorów. Astro Team udał się na kiełbe z grilla i postanowił przeczekać deszcz. Po niecałej godzinie wróciliśmy do szkoły i okazało się, że większość graczy chce nadal grać (mimo tego ,że reszta meczy została przełożona na niedziele rano) , zaczynało się pięknie przejaśniać. Zrobiliśmy dwa teamy ciemni na jasnych i muszę przyznać, że dopóki nie odwiedził nas Jaramis z namiotu Szamana grało się zacnie. Można powiedzieć, że był to All Star Game.
Później już tylko prysznic, kolacja i delikatny melanż. Ja pobiłem swój rekord i przez ogromne zmęczenie o 23 mnie już nie było. Większość osób jednak udała się na wiejską potupajke z disco polo, bębnami, kiełbą i piwem z wodą. Rano po takiej ilości snu czułem się jak młody bóg , tym bardziej widząc przepiękne ugębienie innych zawodników. Ból istnienia wypisany na twarzy. Coś niesamowitego. Kofeina , Białko , Węglowodany i razem z Żyłką z mojej drużyny i Mikim z Uwagi jako kierowcą pojechaliśmy na boisko. Pierwszy mecz mieliśmy ponownie zagrać z Tarantulami w drużynie w której w zasadzie grali ze sobą głównie Wojtek aka I Love Shitty Calls i Adam (obaj z RJP). Jednak przez brak porządnej rozgrzewki i rozciągania po paru punktach przy low release’ie naciągnąłem lub naderwałem mięsień dwugłowy i to był koniec grania dla mnie jak na dzisiaj. Bez kluczowego zawodnika Dingo mieli już znacznie mniejsze szanse. Morale spadły i zaczęliśmy przegrywać mecz po meczu , mieliśmy jeszcze na trzecie miejsce, ale po zaciętej walce wcale-nie-oszukana-drużyna Pata (pozdrawiam) wygrała. Do Finału dostały się szare myszki aka Skorpiony oraz Tarantule. Z obydwoma drużynami w sobotę wygraliśmy znaczną przewagą. Tak czy siak po ponad godzinnej grze i ogromnej ilości przypałowych call’i Tarantule wygrały 15:12.

Po finale rozdanie gift’ów, prychole, pożegnania i powrót. Dziękujemy Balbinie i Doro , że były tak miłe i podrzuciły nas kalekich i wygadanych do Sosnowca. Stamtąd już jak z pejcza strzelił i byliśmy w domu.
Dzięki Uwadze za turniej mimo wielu niedociągnięć (2 km do boisk , od boisk 2km pod prychol z zimną wodą) .
Atmosfera była rewelacyjna , mimo deszczu na pustyni, bawiliśmy się cały czas przednio.
Misza
Czarne Mamby - zielony kolor
Magda Ostrowska
Aga Szatanik
Doro
Patryk Tomiak
Scott Paterson
Maniura
Michał Buliński
Yoda
Sylwester Cichoń
Łukasz Janicki
Bartosz Borys
Jacek Czarnecki
Nowy
Surykatki - żółty kolor:
Kasia Borkowska
Elwira Piekart
Karolina Zawadzka
Tomasz Krawczyk
Wojtek Starzewski
Mikołaj Tomczuk
Mateusz Grochowski
Szymon
Piotr Nowak
Maciej Szuszczykiewicz
Artur Sieraj
Robert Łukasik
Jan Chołoniewski
Kuguary - biały kolor:
Maja Abgarowicz
Asia Napora
Szym
Kuba Królikowski
Maciej Dziedzicki
Mikołaj Całka
Bartosz Zakrzewicki
Majaz
Paweł Sieracki
Łukasz Marchlewski
Michał Więckowski
Radosław Cybulski
Skorpiony - szary kolor:
Gosia
Karolina Wojtaszek
Marta Uryniak
Maciej Kołodziejczyk
Christian Beier
Szymon Bochniak
Maciek Konopa
Jakub Michalak
Wojtek Kaczmarek
Sławomir Sieradzki
Rafcio
Mateusz Liszewski
Chleban
Dingo - niebieski kolor:
Anna Gabryniewska
Marta Gielec
Agnieszka Piwowarczyk
Anna Stachowiak
Łukasz Skibiński
Marcin Konopa
Jakub Frisz
Żyłka
Piotr Świerkot
Misza
Marcin Kleczkowski
Marcin Gąsiorek
Sebastian Gołdon
Tarantule - pomarańczowy kolor:
Aleksandra Napora
Ola Gajewska
Margaret
Renata Jamka
Adam Tomczyk
Daniel Kühfeldt
Adam Kłosowicz
Ligor
Wojtek Świątkowski
Kołek
Sam Denton-Giles
Rafał Kącki
Jakub Grzybek
Turniej Uwaga Pustynny Pies 2009 odbyl sie w dniach 25-27.07.2009.
Reprezentanci Astro Disco:
-Elvis
-Majaz
-Misza
-Aniou
-Nowy
Musisz być zalogowany aby komentować