Historia zatoczyła koło, ale się nie powtórzyła. W tym roku również wybraliśmy się na turniej organizowany przez Zdobywców Oskarów, którym na wstępie dziękujemy za gościnę i nasz niedzielny mecz. W tym roku również wybraliśmy się na party do pizzerii Apis, której dziękujemy za tak wspaniałe okazanie radości z okazji powrotu Astro i reszty hałastry na jej stoły. W tym roku również wybraliśmy się składem alternatywnym, któremu nie dziękują na pewno nasze żony, matki i kochanki, ponieważ jego zawodnicy wracają do domu zmęczeni trochę bardziej niż zwykle. Historia zatoczyła koło, ale się nie powtórzyła. Ostro Disco zagrało bowiem tzw. życióweczkę i po raz pierwszy w historii stanęliśmy na podium zajmując trzecie miejsce na Frisbee Kołem się Toczy 2010.
Podróż zaplanowaliśmy bardzo dokładnie, od samego początku kierowaliśmy się w stronę wyznaczonego celu i osiągnęliśmy go z taką lekkością i swobodą, że- uwierzcie- zapierało dech w piersiach.
Założenia oparliśmy o niemal doskonałą znajomość techniki i strategii dziedziny, w której doświadczenia nabieraliśmy na najlepszych parkietach naszej galaktyki. Celem było party, a dziedziną.. party.
Nasz kapitan powtarza nam często, że trzeba dobrze ‘wejść w turniej’, że od samego początku musimy w pełni wykorzystywać swoje umiejętności, postanowiliśmy go więc posłuchać, skoro hammery łapie w taki sposób:
Pierwszą misję wykonaliśmy z brawurą, welcome party potraktowaliśmy ambitnie jak nigdy i bardzo spiritowe spotkanie z polską rodziną frisbee zakończyło się o 5nad ranem. Party.
Wstęp tej relacji zdradził już, że klasyfikację punktową ukończyliśmy na miejscu trzecim, nie wystarczy ‘dobrze wejść w turniej’ żeby tego dokonać, w sobotę na przykład nasi gracze mdleli wręcz z wysiłku, całe szczęście, że w Kole apteka jest dość blisko, cuceni gorzkim miodem wracali do formy w mig i rywalizację w pool’u ukończyliśmy jako liderzy. Party.
Impreza?? Owszem, sprawia nam czasem radość, ale tym razem było na niej dość chłodno, lodowato wręcz. Jesteśmy jednak dumni, upewniliśmy się bowiem, że łączy nas dużo więcej niż drużyna ultimate, nigdy nie byliśmy ze sobą tak blisko jak podczas tamtej nocy. Zaśpiewaliśmy też dość głośno kilka piosenek, zatańczyliśmy rumbę na stole, próbowaliśmy odbić jednorożca z rąk porywaczy a przed snem zaparzyliśmy sobie ziółka i posłuchaliśmy bajki wujka Nowego. Party.
Zwycięzcy grupy śpią lepiej, nie jest to być może odkrycie Ameryki, ale jeśli grasz w drużynie aspirującej do pucharowej rywalizacji i położyłeś się spać o czwartej nad ranem to masz prawo poczuć się przez chwilę jak Krzysztof Kolumb, naprawdę.
Niedzielne zmagania rozpoczęliśmy więc razem z busolą i bez problemu dotarliśmy na śniadanie, buła z dżemem dodała nam sił, koło południa stanęliśmy do boju o finał. Żeby w nim zagrać musieliśmy- zgodnie z tradycją – zagrać dobry mecz z Furious Goats i to także udało się nam znakomicie, ich radość po zwycięstwie była dla nas świadectwem z paskiem a za takie wyniki w nauce dostaliśmy nagrodę – mały finał ze Zdobywcami Oskarów i obietnicę małego party po zajęciu trzeciego miejsca. Podekscytowani drugim bonusem wygraliśmy to spotkanie bardzo pewnie i po rozdaniu nagród udaliśmy się do pizzerii Apis, radości kelnerek na nasz widok nie da się zaś opisać. Nie ma lepszego podsumowania tego turnieju niż wspólna kolacja polskiej rodziny frisbee, atmosfera była wręcz wigilijna, dwanaście potraw, chichoty i wspomnienia. Zamiast opłatkiem dzieliliśmy się wprawdzie spaghetti a siano wystawało z kieszeni zamiast spod stołu, ale nic nie mogło popsuć tego świątecznego nastroju, nawet popsuta zamrażalka.
Tegoroczne Frisbee Kołem się Toczy nie tylko dla nas było wyjątkowe. Pierwsze miejsce zajęli na nim Warsaw Fenix, a ponieważ było ono najlepszym w historii drużyny gratulujemy jak najmocniej. Spirit of the Game był wymarzonym prezentem drugiego finalisty, Furious Goats, brawo. Nasz kapitan był jednak najszczęśliwszy, nie dość, że Ostro Disco w turniej weszło, zagrało na nim i wyszło, to jeszcze został najbardziej wartościowym graczem zawodów, hurra!!

Gwiazdkę z nieba, nagrodę dla naszych przyjaciół wręczamy Ani, Darii i Majce. ‘Because we are your friends, you’ll never be alone again’.
Słowo party padło w tej relacji osiem razy, każde z nich było dedykacją:
-Elvis
-Ania
-Dulu z UFOdpaleni
-Zatoń z UFOdpaleni
-Kożuch
-Nowy
-Lucjan
-Alek
Alek
Turniej Frisbee Kołem Się Toczy 2010 odbył się w dniach 16-17.10.2010 w Kole.
Ostateczna klasyfikacja:
1. Warsaw Phoenix
2. Furious Goats
3. Astro Disco
4. Zdobywcy Oskarów
5. Grand Master Flash
6. Cool Flights
7. Uwaga Pies
8. Nine Hills
9. Fristaszki
10. KrakUF
